PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
RSS
wtorek, 08 września 2015
Wielki sukces Wilsona

wilson

Znakomity muzyk, Steven Wilson, zdobył trzy nagrody w czasie niedawnego rozdania w Londynie prestiżowych Progressive Music Awards. Najważniejsza z nich to tytuł albumu roku za opisany również entuzjastycznie przez nas "Hand. Cannot. Erase." Pozostałe laury to: Storm Thorgerson Grand Design Award i statuetka za sukces handlowy. Inni laureaci tegorocznej edycji nagród to: zespół Marillion za cykl koncertów Marillion Weekends oraz Tony Banks, filar zespołu Genesis, za całokształt twórczości. Grupą roku została szwedzka formacja Opeth, grająca progresywny metal z domieszką death-metalu. Jak sami powiedzieli, to ukoronowanie ich ćwierćwiecza istnienia.

PIW

 



21:09, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
Riverside nie zawodzi

Na przestrzeni lat stali się jedną z największych atrakcji naszej muzycznej sceny. Ich najnowszy album „Love, Fear and the Time Machine” był jedną  z najbardziej oczekiwanych płyt tego roku.

riv

„Love, Fear and the Time Machine” to ponad godzina świetnej muzyki, którą najczęściej określa sie mianem prog-rocka. To estetyka ukształtowana niegdyś przez formacje Genesis, Yes, Pink Floyd, Marillion czy Emerson, Lake & Palmer. To muzyka, w której dźwięk współgra z tekstem, a wszystko dalekie jest od popowej, komercyjnej sztampy. Riverside dostarcza nam 10 utworów, które na tle wcześniejszych dokonań zaskakują melodyjnością, tematami, które zapadają nam w głowie już po pierwszym przesłuchaniu. Nie bez znaczenie na ostateczne brzmienie jest pełne współgranie wszystkich muzycznych płaszczyzn: spokojnego wokalu Mariusza Dydu (to również basista zespołu), znakomite partie gitarowe Piotra Grudzińskiego, solidne wsparcie bębnów Piotra Kozieradzkiego i palety barw instrumentów klawiszowych Michała Łapaja. Nowy album jest szóstym w dorobku zespołu, na tle poprzednich faktycznie innym. Jak zwykłe atutem albumu jest znakomita okładka , można powiedzieć, że efekt wieloletniej współpracy z Travisem Smithem. To potwierdza starą prawdę, że świetne albumy maja równie znakomite okładki.

A co o płycie mówi sam frontman Riverside?

 - Na najnowszym albumie chciałem połączyć muzycznie lata 70-te i lata 80-te. Lata 80-te to dekada, w której dojrzewałem muzycznie, wychowywałem się. Nie mamy tu już brzmienia retro przywołującego klimatem lata 70-te, poszliśmy do przodu, w pewien sposób zburzyliśmy poprzedni fundament i stworzyliśmy nowy. Teksty na „Love, Fear and the Time Machine” mówią o przemianie. O podjęciu życiowej decyzji z jaką każdy czasami musi się zmierzyć. Decyzji, która ma istotny wpływ na nasze dalsze życie. Co się zwykle dzieje z nami kiedy taką życiową decyzję musimy podjąć? Z jednej strony czujemy ekscytację spowodowaną zmianą, czujemy się wolni, podnieceni, z drugiej boimy się tego co nieznane, tego co może nas spotkać. Wracamy pamięcią wstecz, wybiegamy myślami do przodu. To wszystko dzieje się w chwili kiedy musimy zadecydować o czymś ważnym. Stąd taki a nie inny tytuł płyty - miłość, strach, doświadczenia z przeszłości - to najważniejsze siły sprawcze jakie nami kierują. Chciałbym żeby ten album oprócz tego, że będzie po prostu świetnie zagrany, nagrany i zaśpiewany, przede wszystkim mówił o czymś istotnym i był jednym z tych albumów, które w pewnym momencie stają się twoim najlepszym przyjacielem - zdradza Mariusz Duda

 Riverside to grupa, która jest swoistym fenomenem. Jej nowe utwory są oczekiwane przez wielką grupę fanów, każdorazowe pojawienie się skutkuje obecnością na listach przebojów. Normą jest, że przynajmniej kilka trafia sukcesywnie na top popularnej, niestroniącej od ambitnych dźwięków radiowej listy Marka Niedźwieckiego. O pozycji Riverside najlepiej świadczy fakt, że album promować będzie jesienna trasa koncertowa po trzech kontynentach. Aż chce się powiedzieć: cudze chwalicie...

Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie



21:08, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 września 2015
Czarnej płyty czar
Kiedy liczba sprzedawanych płyt CD spada co roku na rzecz kupowanych plików w sieci, stara poczciwa płyta winylowa nie tylko powraca do łask ale staje się czymś modnym. Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie 1 IX 2015
Już o godz. 11 po półrocznej przerwie internetowe RadioJAZZ.FM wznowi nadawanie audycji na żywo!
Pasmo dzienne #JazzDoIt!, które na zmianę poprowadzą Barnaba Siegel (szef redakcji) i Piotr Wickowski (redaktor e-miesięcznika JazzPRESS), będzie można usłyszeć od poniedziałku do piątku od godziny 11 do 15. Oprócz nowości ze świata jazzu, prezentowany będzie także kanon gatunku, zapowiedzi koncertów i festiwali, płyty pod patronatem stacji oraz rozmowy na żywo z artystami, organizatorami i wydawcami. W ramach pasma pojawią się także wiadomości kulturalne oraz goście prowadzący dyskusje na temat teatru, filmu i literatury.

Od godziny 18 ruszamy z pasmem audycji autorskich, które potrwają do godzin nocnych. To będzie czas na nieraz bezkompromisową muzykę prezentowaną przez specjalistów od różnych gatunków, nie tylko jazzowych – zapowiada Jerzy Szczerbakow, prezes Fundacji Popularyzacji Muzyki Jazzowej EuroJAZZ, właściciela stacji. Ale - i tu będziemy bardzo stanowczy i konsekwentni - na pewno nie pojawi się u nas smooth jazz! – dodaje.

W ramówce radia już na start jest ponad 20 autorskich audycji, które poprowadzą zarówno dziennikarze, muzycy czy DJ-e wcześniej współpracujący z rozgłośnią (m.in. Maciej Nowotny, Roch Siciński, Rafał Garszczyński, Piotr Baron, Mariusz Bogdanowicz, duet DJ WTymSęk i DJ Cez14, DJ Guiddo), jak i zupełnie nowe twarze. Do zespołu dołączyli dziennikarze muzyczni Marek Dusza (Rzeczpospolita), Piotr Jagielski (Jazzarium.pl), Mateusz Ryman (redaktor naczelny JazzSoul.pl) oraz ekipa z niezależnego wydawnictwa Lado ABC.

„Restart" stacji będzie także związany z premierą nowej, przejrzystej strony internetowej. W procesie produkcji są także aplikacje mobile dla systemów iOS, Android i Windows.

RadioJAZZ.FM powstało w 2009 roku, kontynuując ideę zamkniętego kilka miesięcy wcześniej eterowego Jazz Radia, wykupionego przez wydawcę Radia ZET. W lutym 2015 r., po sześciu latach wolontariackiego funkcjonowania, RadioJAZZ.FM zawiesiło swoją działalność ze względu na trudną sytuację finansową.

W maju b.r., za pośrednictwem platformy crowdfundingowej Wspieram.To ruszyła trwająca 28 dni akcja „RadioJAZZ.FM-Reaktywacja #jazzdoit", podczas której zebrana została kwota 63 437 zł (ponad 200% założonego w projekcie celu). W akcję oprócz dziennikarzy i słuchaczy radia zaangażowało się środowisko muzyków jazzowych oraz ludzi kultury, m.in. Michał Urbaniak, Leszek Możdżer, Urszula Dudziak, Jerzy Owsiak czy Stefan Friedmann.

Efektem akcji było też pozyskanie mecenatu Bemowskiego Centrum Kultury, które m.in. udostępniło lokal wraz ze studiem radiowym. Dzięki temu partnerstwu RadioJAZZ.FM ma zagwarantowane istnienie i możliwości dalszego rozwoju. Oficjalną nazwą stacji będzie RadioJAZZ.FM przy Bemowskim Centrum Kultury.



10:22, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »