PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
RSS
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Naxos - Podróż dookoła mózgu

Bywają płyty jak książki, choć nie ma ich zbyt wiele. Ot takie, ze wstępem, rozdziałami, epilogiem. Jak ten znakomity krążek formacji Naxos, zatytułowany "Podróż dookoła mózgu".

naxo

Jego sprawcami jest grupa artystów, na czele których stanął Milo Kurtis – muzyk, a może bardziej szaman muzyki, onegdaj współtwórca Maanamu, muzyk Osjana, Voo Voo, Izraela, Drum Freaks, współpracował również z Tomaszem Stańko, "Kiniorem", Donem Cherry, Viretual J@zz Reality, grał z współzałozycielem Jamiroquai – Wallis’em Buchanan’em. Płyta „Podróż Dookoła Mózgu”, to nie tylko efekt podróży muzycznych Milo Kurtisa, powrót do greckich źródeł popularnego Milo (Naxos to jego rodzinna wyspa na Cykladach)  ale tytułowa podróż wokół mózgu, narządu odpowiadającego za wszystkie nasze zmysły. A nade wszystko za uczucia. Tu muzyka staje się kluczem, a może wytrychem do rozmaitych stylistycznie światów. Bywa, że banalnych jak wstęp do "Kostasa", który w efekcie okazuje się ciszą przed burzą iście rockowych gitar. Nie inaczej jest z "Taminą", która ma w sobie klimaty zarówno Ofra Hazy, Nataszy Atlas jak i Nickiego Skopelitisa, greckiego gitarzysty związanego z amerykańskim niespokojnym duchem jazzu - Billem Laswellem. Niby przechodzimy się po bezkresnej plaży, fale Śródziemnego Morza dotykają naszych stóp, ale gdzieś tam w głębi ścierają się żywioły. W zasadzie niespokojny duch naszej rodzimej - polskiej sztuki - Milo Kurtis bawi sie konwencjami (mostami między kompozycjami są interludia dotykające free-jazzu ze znakomitym Olo Walickim na pierwszym planie) to wspólnym mianownikiem jest klimat muzyki mediteranejski. Nawet gdy do lidera i jego kompanów dołącza 2/3 SBB (Apostolis "Lakis" Anthimos i Józef Skrzek) w najbardziej korespondującego z fusion jazzem "Goris", to nuta world music dominuje. Nic dziwnego, że skojarzenia płyną gdzieś w stronę nieodżałowanych Syndykatów Joe Zawinula (polecam znakomite solówki Skrzeka na Moogu i świetnego saksofonisty Marcina Kajpera).

Mnie najbardziej zdumiewa swoboda przechodzenia  z świata około-jazzowego i etnicznego sacrum w rejony typowe dla dokonań Deep Forest, czyli mieszaniny rytmów klubowych od ambitnych wyzwań stroniących. I chyba w tym tkwi siła krążka. To właśnie jest opowieść rozpisana na kilka ról, muzycznie na głosy. Za frikowskie szamaństwo i ducha rewolty odpowiada (jak podaje nota na okładce) potomek antystalinowskich komunistów z Grecji, opraz jego kolorowa ferajna, a warto wymienić wszystkich: Józef Skrzek – moog; Olo Walicki – kontrabas; Witold Popiel – trąbka; Issa Chahen – arabska lutnia oud; Anastazja Niakrasawa – śpiew; Elektra Kurtis-Stewart – skrzypce (prywatnie siostra lidera), Curtis Stewart – skrzypce (siostrzeniec lidera a syn genialnego tubisty, Boba Stewarta), Konstanty Joriadis – syntezatory, śpiew, chórki (tak to ten sam co np. w Papa Dance!) ; Apostolis Anthimos - gitary; Rasm Al-Mashan – śpiew; Marcin Pendowski – bas (warto zapamiętać to nazwisko); Marcin „Martinez” Kajper – saksofony, klarnet; Adeb Chamun – darbouka, ruk, tar i inne perkusjonalia.

Cóż znam Mila od dziesięcioleci, przegadaliśmy godziny, drugie tyle razem zagraliśmy. Ale tym albumem zaskoczył chyba wszystkich, bowiem jego powszechnie znana natura rewolucjonisty,  duch nonkonformizmu a wręcz anarchii podały sobie rękę z muzycznym ładem ku chwale...muzyki. On sam twierdzi, że to zasługa "Kostka". Jednak spójny klimat i artyzm to nie jest coś, co można zamówić kupić w markecie. To chemia, która albo zaistnieje scalając muzyków  albo nie. Tu zaistniała dając nam wspaniała płytę na letni czas (a może i dłużej).

Piotr Iwicki - Gazet Polska Codziennie





11:50, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 czerwca 2014
44 Międzynarodowe Warsztaty Jazzowe w Puławach

wars

08:32, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 czerwca 2014
Kronos Quartet i przyjaciele

kronos

Jeden z najsłynniejszych kwartetów smyczkowych świata wydał najbardziej zaskakujący album w swojej 41-letniej historii. Można powiedzieć, że zabiera nas w podróż po świecie, prezentując zaskakujące interpretacje dalekowschodnich tematów, arabskich i bałkańskich pieśni oraz folku z Irlandii, Skandynawii i Teksasu. Jest nawet Piazzollowskie tango nuevo.

"A Thousand Thouhts" to wydawnictwo, które uświetniło jubileusz czterdziestolecia istnienia tego słynnego zespołu. A warto pamiętać, że artyści wykonywali wiele kompozycji pisanych właśnie z myślą o nich, trzy kwartety dedykowane im to dzieło Mikołaja Góreckiego. W repertuarze mają też dzieła Witolda Lutosławskiego, Krzysztofa Pendereckiego oraz Pawła Mykietyna. O całej plejadzie gwiazd współczesnej  kompozycji XX i XXI wieku nie wspominając. Jubileusz był okazją do zaproszenia do nagrania dawnych wiolonczelistek i wiolonczelisty kwartetu. są też goście, których umiejętność gry na instrumentach charakterystycznych dla konkretnych kultur muzycznych świata, jest powszechnie znana. Wu Man gra na pipie (rodzaj chińskiej lutni) i elektrycznym sitarze w "The Round Sun and Crescent Moon in the Sky" i "Mera Kuchh Saaman". Mistrza tabli Zakir Hussain dodaje charakterystycznego klimatu rytmami w "Mera Kuchh Saaman" (tu również piekny śpiew Asha Bhosle) a zjawiskowa aranżacja bluesa Blind Willie Johnsona "Dark was The Night, Cold Was The Ground" klimatem przypomina grę na gitarze steel i techniką slight, dzięki temu, że artyści odłożyli smyczki i wygrywają typowe dla Delty Missisipi frazy jak rasowi gitarzyści gdzieś między plantacjami bawełny o zachodzie słońca. Wspaniale wypadają kompozycje orientalne, bowiem mistrzowie smyczka genialnie naśladują techniką gry typowe sposoby gry na wschodnich instrumentach (np. wietnamskim "Lửu Thửy Trựởng", tu na odmianie sitaru -  dản tranh, Van-Anh Vanessa Vỡ).  W irlandzkim "An Buachaillin Ban" na akordeonie towarzyszy kwartetowi stylowo Tony MacMahon. Perłkami albumu są dwie kontrastujące kompozycje. W mistycznym bałkańskim "Cry Of A Lady" Terry Rileya Kronosa wspiera znakomity chór Le Mystère des Vox Bulgares a w "Asleep" ze zbioru "Five Tango Sensations" Astora Piazzolli na bandoneonie gra sam mistrz - kompozytor. Wybornie wypada również nuta żydowska - "Sim Sholom" Alter Yechiel Karniola (polski Żyd urodzony w 1855 roku w Działoszycach, kantor w synagogach w Pecs, Nowym Jorku i Odessie) w zjawiskowej aranżacji Judith Berkson. Album zamyka tradycyjna pieść "Danny Boy" (znana też jako "Londonderry Air") ze śpiewem Dana Walsera i jego The Pure Texas Band (tu na steel guitar Scotta Wallsa i fiddelem Howarda Kalisha) przenosząca nas w świat nastrojowej ballady, kompletnie innej od klimatu wyfraczonych filharmonicznych sal. Reasumując album dla melomanów bez podziału na gatunki i kategorie.

Piotr Iwicki - Gazet Polska Codziennie



18:06, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
sobota, 21 czerwca 2014
Odszedł posłaniec jazz
Był jednym z najwybitniejszych jazzmanów, których zaliczamy do grona kreatorów brzmienia i kierunków tego gatunku. Horace Silver, znakomity pianista, członek legendarnej formacji Arta Blakey - Jazz Messengers (Posłańcy) zmarł w środę w wieku 85 lat.
niedziela, 15 czerwca 2014
Mieczysław Wajnberg - VIII symfonia "Kwiaty polskie"

kwiatypolskie

Kwiaty Polskie Wajnberga

Niewielu jest polskich kompozytorów, których dzieło trzeba promować w sposób bezwzględny jak spuściznę po Mieczysławie Wajnbergu. Nowy album z jego VIII symfonią wydany przez światową wytwórnię Naxos w wykonaniu Filharmoników Narodowych pod batutą Antoniego Wita to element ważnej układanki.

Losy wielu dzieł powracającego z niebytu zapomnienia kompozytora są ściśle związane z jego życiem. Doświadczeniami II Wojny Światowej, reminiscencjami z dzieciństwa obrazami z miejscu w których artysta żył, podróży. Ci, którzy podjęli się przypomnienia jego nieprzeciętnego talentu, wprowadzenia na koncertowe afisze i do katalogów wytwórni płytowych, zauważają że mamy do czynienia z geniuszem, którego talent rozkwitł, wydał owoce w postaci wspaniałych dzieł ale uwarunkowania geopolityczne, wichry historii sprawiły, że nigdy nie został w pełni doceniony. Można więc mówić o odrabianiu lekcji przez świat melomanów. Już padają słowa, iż mamy do czynienia z najwybitniejszym uczniem i epigonem Dymitra Szostakowicza, tyle samo twórczym co kreatywnym i nowatorskim. Warto wiedzieć, że sam Szostakowicz wybawił Wajnberga z opresji, gdy w 1953 roku został aresztowany w Moskwie za „żydowski nacjonalizm burżuazyjny. Trafnie określiła fenomen kompozytora skrzypaczka Ewelina Nowicka:

„W jego muzyce jest jakiś powiew wielkości – szeroka fraza, oryginalna melodyka, sugestywna dynamika. Chciałoby się powiedzieć, że Weinberg daje słuchaczowi oddech. Słuchając jego kompozycji jakby wychodzimy z zamkniętej sali w szeroką przestrzeń – przestrzeń wolności ludzkiej".

I chyba trudno trafniej opisać styl kompozytora, polskiego Żyda, urodzonego w Warszawie (1919), artysty do końca życia mówiącego po polsku, ukształtowanego przez kulturę polską który większość życia spędził w ZSRR (zmarł w 1996 roku w Moskwie). W jego dorobku odnajdujemy pieśni do wierszy Mickiewicza, Tuwima, Staffa, miłość do ojczyzny zachował w sercu do końca życia. I tu paradoks. W świecie uchodzi za kompozytora ... rosyjskiego o żydowsko-polskich korzeniach (w ZSRR znany był jako Moisiej Weinberg, choć on samy cały czas używał swojego polskiego imienia, do którego nota bene wrócił wyrokiem sądowym w latach siedemdziesiątych minionego wieku). Ma na koncie liczne partytury filmowe w tym do tak znanego filmu jak "Lecą żurawie" (Złota Palma w Cannes).

Dzisiaj możemy mówić śmiało o renesansie popularności muzyki Wajnberga, zwłaszcza u nas i w Zachodniej Europie. Jej rozmach, jak choćby w wydanej właśnie w porywającej interpretacji VIII Symfonii do wierszy Juliana Tuwima (Antoni Wit/ Rafał Bartmiński/Magdalena Dobrowolska/Ewa Marciniec/Chór i Orkiestra Filharmonii Narodowej w Warszawie) i ładunek emocjonalny znakomicie wpisują tę efektowną muzykę w repertuar wielkich koncertowych i operowych sal.

Piotr Iwicki - Gazeta Polska Codziennie



22:41, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
Krzysztof Herdzin - Songbook

Szczęśliwa trzynastka

Krzysztof Herdzin to na naszym muzycznym rynku firma. Kompozytor, aranżer, producent, wydawca i przede wszystkim znakomity multiinstrumentalista i bandleader. Jego najnowszy album pod typowym dla podobnych wydawnictw tytułem "songbook", to retrospekcja trzynastu lat pracy jak twórcy piosenek. Z ponad czterdziestu, które napisał dla wielu artystów w latach 2000-2013, dostajemy tutaj 17 w wykonaniu m.in. Jacka Cygana, Ryszarda Rynkowskiego, Jarka Wista, Ewy Małas-Godlewskiej, Grzegorza Turnaua, Mietka Szcześniaka, jest też "praca zespołowa" Maryli Rodowicz, Natalii Kukulskiej, Andrzeja Lamperta i Krzysztofa Kiljańskiego czyli finałowa "Radosna Niepodległa". Wszystkie piosenki Herdzina pokazują znakomity warsztat, jednak to co czyni je pięknymi  od strony artystycznej (instrumentacja, niebanalna harmonia i melodie) staje się kotwicą w kwestii uczynienia ich radiowymi hitami. Fajne piosenki, niestety zweryfikowanych playlistami radiowymi hitów, brak. PIWsong



22:40, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
Fatboy Slim - Bem Brasil

Piłkarskie hity

Każda impreza sportowa formatu mundialu czy igrzysk olimpijskich wywołuje falę wydawnictw płytowych, okolicznościowych książek, albumów o potopie gadżetów okolicznościowych nie wspominając. To żniwa i wie o tym Fatboy Slim, jeden z najsłynniejszych producentów, DJ-ów i raperów. Zdobywca wszystkich najważniejszych nagród przemysłu muzycznego, serwuje nam na dwóch krążkach "Bem Brasil" 20 tanecznych tematów zarówno autorskich jak i remiksów takich sław jak: DJ Fresh, Gregor Salto, Psychemagik, Eats Everything, Dimitri Vegas & Like Mike, Claude Von Stroke i Joey Negro. Muzyka podszyta rytmami samby i czadem perkusji rodem z batucada - wizytówki tanecznych rytmów Brazylii, wprowadza w świetny nastrój choć o artystycznym wyrafinowaniu nie ma tutaj mowy. Ale czy musi? PIW

fatboy



22:39, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 czerwca 2014
Urbaniak & SBB
- absolutna rewelacja tegorocznego Warsaw Summer Jazz Days