PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
RSS
czwartek, 29 maja 2008
Jan Garbarek - ruszyła polska trasa koncertowa

garbar

Tutaj wywiad z Norwegiem.

http://jazzgazeta.blox.pl/2008/05/Gramy-to-co-jest-w-nas-Jan-Garbarek.html

JazzGazeta jest jednym z mediapatronów tournee.

21:27, jazz-gazeta
Link Komentarze (3) »
Chick Corea & Gary Burton „The New Crystal Silence” Concord Records

corea

Mija właśnie 35 lat od zaistnienia na jazzowej scenie jednego z najsłynniejszych duetów, fortepianowo-wibrafonowego tandem Chick Corea & Gary Burton. Z tej okazji artyści, którzy obok pięciu oryginalnych albumów  nagranych wspólnie zagrali niezliczoną ilość koncertów na przestrzeni trzech i pół dekady, postanowili zarejestrować dwupłytowy album. Pierwszy dysk wypełnia muzyka nagrana razem z orkiestrą Sydney Symphony (tu ciekawa wizja tytułowego „Crystal Silence”, tematu który otworzył onegdaj rozdział Corea & Burton). Teraz całość pobrzmiewa klimatami muzyki filmowej, rytmicznymi zabawami w konwencji Ravela i De Falli pięknie balansującymi między jazzem a muzyką poważną. Na krążku drugim dostajemy wyłącznie granie duetowe, a wśród tytułów odnajdujemy m.in. „No Mystery” (wirtuozowskie – porywające), „Señor Mouse” i mega hit Corei – „La Fiestę”. Ten ostatni daje nam możliwość skonfrontowania konwencji kameralnej z wielkoorkiestrową, bowiem zarówno dysk z symfonikami z Sydney jak i duetowy, zamyka właśnie ten najbardziej rozpoznawalny standard mistrza Chicka.

„The New…” można śmiało nazwać stare jak nowe. To magiczna dźwiękowa podróż w przeszłość, doprawiona wiedzą i doświadczeniem dwóch wielkich mistrzów jazzu zdobytym przez 35 lat. Czy trzeba dodawać, że w muzyce a zwłaszcza jazzie trzy i pół dekady to wieczność?

21:23, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
Charlie Hunter zagra na stypie po Akwarium

Na niecodzienny koncert zaprasza Mariusz Adamiak, do niedawna szef Jazz Clubu Akwarium. Gwiazdor imprezy nie trzeba przedstawiać. Ot zwyczajnie, mistrz nowoczesnej gitary jazzowej z czadem. Na Stypę z Hunterem wstęp jest bezpłatny!

akwa+stypa

14:11, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 maja 2008
Sojka na żywo w miejscu, które zaczyna żyć koncertowym życiem!
Jest taka teoria, że jazz nigdzie tak nie smakuje jak tam, gdzie smakuje się organoleptycznie. A tak na marginesie, jaki to szpan zjeśc gdy "do kotleta" śpiewa Sojka :-). Znam kogoś, kto spełnił sobie marzenie, do kotleta (a ściślej carpaccio) grał mu Zawinul, ale to całkiem inna bajka ...
poniedziałek, 26 maja 2008
Odrobina muzyki przed snem... Kate Walsh
... albo na uspokojenie jeśli ktoś kliknął o innej porze
Urszula Dudziak nagrywa płytę "live". Czy zaśpiewa Papayę?
We wtorek 27 maja nasza słynna wokalistka zarejestruje w Jazz Cafe w Łomiankach swój koncert. Na ten album na pewno czeka sporo fanów.
Sergio Mendes „Encanto” Concord/Starbucks
Znakomity, taneczny album mistrza brazylijskich klimatów, Sergio Mendesa, efekt współpracy z Will.I.Am'em, producentem i raperem Black Eyed Peas, coś co zadowoli zarówno miłośników samby, swingującej bossa-novy i smoothjazzu.
Stańko rusza w trasę
Nordic Quintet - czy to kolejny as w rękawie polskiego mistrza?
czwartek, 22 maja 2008
Gramy to, co jest w nas - Jan Garbarek

garbarek-ulica Pięć razy wystąpi w Polsce Jan Garbarek, jeden z najsłynniejszych saksofonistów jazzu. Będzie gwiazdą popularnego całorocznego cyklu Jazz Raz Po Raz.

Jego komunikatywna muzyka, piękne tematy i artystyczna powściągliwość przechodząca w  muzyczną szlachetność sprawiają, że popularność Norwega wykracza po za kręgi fanów jazzu. Garbarek od lat słynie z tego, że unika wywiadów jak ognia. Mówi, że wszystko co ma do powiedzenia wyraża dźwiękiem. Ale czy wszystko?

...................................................................................................................................

Piotr Iwicki: Wiele się mówi o twoich polskich korzeniach. Powiedz coś więcej.

Jan Garbarek: Mój Tata urodził się koło Jarocina, ściślej w Mieszkowie, malutkim miasteczku. Gdy byłem na etapie poszukiwania korzeni pojechałem tam. To było chyba w latach 60. Moja mama jest Norweżką, więc w moich, żyłach płynie 50 procent polskiej krwi.

................................................................................................................................... 

Twoja gwiazda rozbłysła mniej więcej w tym czasach, kiedy złoty okres przechodził nasz, polski jazz. Grywasz z Polakami, kogo cenisz najbardziej?

Znam muzyków, znam ich dokonania, Ale nie chcę wyróżniać nikogo, nie jestem do tego uprawniony. Znam i cenię Wróblewskiego, Namysłowskiego, Makowicza, Dyląga. Nie sposób mówić, że się jest erudytą jazzu i nie wiedzieć o Komedzie. Z nowych nazwisk na pewno Marcin Wasilewski i Sławek Kurkiewicz i paradoksalnie oczywiście Tomasz Stańko, który, mimo, że jest na rynku wiele dekad, właśnie teraz ma swój wielki czas.

...............................................................................

Twój album „In Praise of Dreams” jest inspirowany poezją Wisławy Szymborskiej. Powiem wprost, zaskoczyłeś nas!

Wisława Szymborska (długa chwila namysłu). Ubolewam, że czytałem tylko tłumaczenia a to pewnie może mieć wpływ na moje odbieranie jej sztuki. Jest coś wewnątrz tej poezji, co dociera do mnie, coś co trafia spontanicznie, coś co od razu pokochałem. Znałem jej dzieła jeszcze przed nagrodą Nobla, więc ta fascynacja nie wypłynęła na fali jej popularności związanej z tym laurem. Powiem, tak, z poezją Pani Wisławy jesteśmy przyjaciółmi od dawna. Jest w niej impresja, ulotność chwili i czasu, kilka słów i wszystko jasne. Generalnie kocham poezję.

................................................................................

Nie dziwi więc nikogo, że mówi się iż jesteś romantykiem, poetą saksofonu.

Poetą saksofonu? nigdy nikt mi tego nie mówił. Może to ta melancholia, oddźwięk uczuć w nutach, frazie. Może skupienie… Romantyzm? No w końcu płynie we mnie 50 procent Waszej krwi, a na pewno Polacy są romantykami (śmiech). Ale wiesz, myślę, że istotna jest dla mnie waga każdej nuty. Co tu ukrywać, nie zagram więcej nut od Coltrane’a (śmiech). Takich nut, tak ważnych! Stąd muszę się streszczać, kondensować uczucia w nutach. Muszę być muzycznie małomówny

.................................................................................

Masz nowego muzyka w zespole od czasu, kiedy choroba zmogła Eberharda Webera.

To Yuri Daniel, świetny kontrabasista, przede wszystkim nauczył się wszystkiego co gramy bardzo szybko. A materiału jest sporo, na koncercie przedstawiamy tylko część, wybieramy z dużego zestawu, a on musiał nauczyć wszystkiego aby za tym nadążyć.

.................................................................................

Dawno nie wydałeś nowej płyty.

Nowe nagranie? Może jakaś rejestracja koncertu… Jeszcze nic nie wiem, na decyzje przyjdzie czas. Ale chyba szybciej niż myślisz, bo wytwórnia mnie mobilizuje. Są szanse, że album ukaże się jeszcze w tym roku, a przynajmniej zapadnie decyzja jaki znajdzie się na nim materiał.

.................................................................................

A co w twoim bogatym dorobku dzisiaj, z perspektywy lat uznajesz za najważniejsze?

Z określeniem nie mam większych problemów. Wszystko co nagrałem i zagrałem z Keithem Jarretta, z zespołem wokalnym The Hilliard Ensemble oraz efekt współpracy ze skrzykiem Shankarem. Tak, to rzeczy które na pewno określają moją artystyczną drogę, takie milowe kamienie – etapy. Wszystko inne był: przed, po lub między.

.................................................................................

Mówi się, że twoja muzyka jest kwintesencją skandynawskiego jazzu, zaś ten leży u korzeni wielkiej popularności całego skandynawskiego. Na czym to polega?

Nie wiem co jest specjalne w norweskim jazzie. Nie potrafię tego nazwać, ale i nie zastanawiałem się. Może jest taki, bo my to po prostu gramy to, co jest w nas. Nie patrzymy na innych, nie ścigamy się, jak każdy kto chce coś pokazać w sztuce, nie ulegamy zasłuchaniu a tworzymy swoje. Jest jeszcze coś, co chyba jest takim znakiem rozpoznawczym: szukanie dyscypliny w muzyce i grze.

.................................................................................

Pozwól, że dopowiem: cisza jest równouprawniona…

Cisza jest najważniejsza, jest równoważna do dźwięku. Cisza potrafi brzmieć, oddziaływać na naszą psychikę nawet bardziej niż zalew nut. Posłuchaj Miles Davisa z początku lat 60. Nie tego późniejszego elektrycznego, ale tego, który potrafił znaleźć w muzyce ciszę. On to wiedział, inni musieli zrozumieć i dorosnąć.

.................................................................................

Co zagrasz? Ta odpowiedź na pewno zainteresuje fanów w Polsce.

Miks starego z nowym, na pewno sporo rzeczy które dopiero nagramy i próbujemy je na koncertach. Ale nie spodziewajcie się rewolucji. Na tle wszystkich moich dotychczasowych podróży do Was, mam dwóch nowych muzyków. Mówię o Manu Katche, perkusiście z którymi w Polsce dotąd nie grałem i kontrabasistę. Jak widać połowa zespołu dla fanów w Polsce jest premierowa, więc w pewnym sensie wszystko będzie całkiem nowe.

Rozmawiał: Piotr Iwicki

Jazz Raz Po Raz - Jan Garbarek Group: 29 maja - Katowice, 30 maja - Bielsko-Biała, 31 maja - Wrocław, 1 czerwca Ostrów Wielkopolski, 2 czerwca Warszawa. Informacje: www.jazzrazporaz.pl
23:08, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
wtorek, 20 maja 2008
John McLaughlin dał czadu
- czyli inkarnacja Mahavishnu Orchestry nad Wisłą
Wasilewski w jaskini lwa
Marcin Wasilewski i jego trio, zespół jeszcze nie tak dawno znany jako Simple Acoustic Trio i akompaniatorzy Tomasza Stańki, rozpoczyna dzisiaj wieczorem, koncertem w słynnym nowojorskim jazz clubie Birdland amerykańską trasę promującą album „January”.
34. WARSAW BLUES NIGHT czyli Gang zaprasza
27 maja 2008, godz. 19.00, Warszawa - klub Hybrydy, ul.Złota 7/9
Osiecka na jazzowo
Big Band Ryszarda Borowskiego i jazzowi wokaliści...
poniedziałek, 19 maja 2008
Dzisiaj Stańko gra w Stanach z Harperem!
Museum of Modern Art - Koncert ku pamięci Krzysztofa Komedy. Tutaj newsy od agenta naszego trębacza.
Polski jazzowy teledysk?
A jednak to możliwe!
piątek, 16 maja 2008
IV JAZZOWE SPOTKANIA FILMOWE 2008
17 maja Warszawa, Kino Kadr, Gotarda 16
Czwarty wymiar jazzu - rozmowa z Johnem McLaughlinem
Na jeden koncert w Polsce przyleci John McLaughlin, jeden z najsłynniejszych gitarzystów jazzu. Prekursor jazz rocka, mistrz swingujących sześciu strun z prądem wystąpi 19 maja w Sali Kongresowej w ramach całorocznego festiwalu Era Jazzu.
Ecstasy Project „Reminiscence Europae” Fotografika
Rodzima scena niepokornego jazzu zasłuchanego w muzyczną awangardę, progresywnego rocka i transowe frazy, rozkwita.
Jazz i okolice ...
.. czyli niebawem w Katowicach
czwartek, 15 maja 2008
ECM - nowe wiosenne tytuły
Dzisiaj wchodzą na rynek trzy nowe płyty pod szyldem słynnej monachijskiej wytwórni.
 
1 , 2 , 3