PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
RSS
czwartek, 17 kwietnia 2014
Kuba Płużek - First Album... bo...

plu

 

- czyli 7 powodów aby posłuchać tego albumu i (być może) się w nim zakochać

Aby nie być źle odczytanym, piszę o zakochaniu w płycie, muzyce a nie liderze, bowiem jak na razie w profilu działalności nie prowadzimy ofert dla swingersów. Jednak dla fanów swingowania stricte jazzowego, zdecydowanie tak, wróćmy więc do wspomnianych powodów.

Niniejszej płyty trzeba posłuchać bo:

1) bo to zdecydowanie jeden z najbardziej spektakularnych debiutów autorskich ostatniej dekady;

 

2) bo wizja twórcza lidera wykazuje, że nie z jednego garnka w muzycznej kuchni jadł, stąd sama muzyka wykracza zdecydowanie po za sztywne granice jazzu, wprowadzając nas często w baśniowy świat swobodnych harmonii (UserFriendlyTune - perła albumu), muzyki która wręcz granic nie uznaje;

 

3) bo mało kto w tak młodym wieku mierzy się w otwartą formułą formy w konwencji Brada Mehldaua i czyni to tak udanie;

 

4) bo sekcja rytmiczna Max Mucha - Dawid Fortuna to jedno z moich odkryć w tej materii, odkryć które skłania mnie do stwierdzenia, że faceci o swojej robocie wiedzą wszystko(a może i więcej) posłuchajcie np. "Cyny", jakieś pytania...;

 

5) bo "First album" nie nosi stygmatu płyty, która musi się wszystkim podobać, nie niesie też z sobą lęku "a co będzie, jak się nie spodoba", i to chyba główny atut gry Płużka i jego kompanów. Oni nie dbają o tani poklask, nie mizdrzą się dźwiękami szukając akceptacji za to wiedzą, że ta akceptacja przychodzi z każdą nutą na tej płycie, albumie dopracowanym, dopieszczonym i - co chyba oczywiste - noszonym w głowie i sercu od lat (cóż, potwierdza się w 100% stwierdzenie, że muzykę się najpierw myśli a potem czasami gra, można też dodać, że incydentalnie nagrywa);

 

6) bo płyta potwierdza moją teorię, że Marek Pospieszalski to chyba najbardziej spełniona nadzieja naszego jazzu ostatnich lat, jazzman wykraczający tak dalece za granice europejskości w formule gry i warsztatu, że wydaje się być aż "za dobry" na nasze realia! Intelektualne ale i totalne pod względem traktowania instrumentu podejście do muzyki (Ciążownik) i co najciekawsze, świetny przykład, że nieprzeciętna instrumentalna technika może być pomocna w jazzowej materii, że wirtuozeria nie przeszkadza;

 

7) bo ta płyta jest i obciachem byłoby jej nie posłuchać, w szczególności, że mamy do czynienia z albumem wytwórni V-Records, a tak byle czego nie wydaje (prawda Adamie?).

Piotr Iwicki - JazzGazeta.pl  

 



12:20, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
Loud Jazz Band LIVE w Trójce - cały koncert (film)

ljb-start

11:40, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
35'th Detroit Jazz Festival Announces
Joshua Redman rezydentem tegorocznej edycji!
wtorek, 15 kwietnia 2014
Warsaw Summer Jazz Days 2014
Aktualny rozkład jazzdy
44 Warsztaty Jazzowe

44

11:09, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
czwartek, 10 kwietnia 2014
Grażyna Auguścik & Andrzej Jagodziński w Jazz Cafe !!!
...świeżość i inwencja wokalnej interpretacji... Koncert ze znakiem jakości JazzGazety
piątek, 04 kwietnia 2014
TOTO
„Live In Poland” już za miesiąc!
Solo-Duo-Trio
Album FREDDIEGO BRYANTA z niezłą ekipą...
wtorek, 01 kwietnia 2014
FOURTH ANNUAL BLUE NOTE JAZZ FESTIVAL
Over 150 Performances at More Than 15 Venues Throughout New York City