PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
RSS
wtorek, 09 lutego 2010
Jazzowe Walentynki
- czyli życie koncertowe zimą
poniedziałek, 08 lutego 2010
Vein w JazzCafe
Zespół Vein to klasyczne jazzowe trio ze Szwajcarii. Inspirację czerpią z tradycji, ale nieobce są im także nowoczesne brzmienia i eksperymentowanie z elektroniką - zdradzają oranizatorzy z Łomianek
Jazz i Okolice...
czyli Ravi Coltrane i Steven Bernstein na dobry, wiosenny początek.
niedziela, 07 lutego 2010
Jazz nad Odrą 2010
W JazzGazecie pełna rozpiska festiwalu, detale organizacyjne oraz stosowne linki.
sobota, 06 lutego 2010
Fryderyki 2010 - JAZZ
Członkowie Akademii Fryderyków (z autorem JazzGazety włącznie) głosować będą do 25 stycznia na poniższe swingujące kategorie (po trzy głosy w każdej). Po tym poznamy po pięciu nominowanych do II tury. A jak Wy byście głosowali?
czwartek, 04 lutego 2010
Warsaw Blues Night - absolutna sensacja!!!
Bracia w bluesie braćmi jazzu czyli zagra nam legendarny chicagowski gitarzysta John Primer ze swoim zespołem The Real Deal Blues Band. Będzie to jedyny koncert tego artysty w Polsce! Czy trzeba dodawać coś więcej?! Koncert ze znakiem jakości JazzGazety!
To rodzaj muzycznego spektaklu...
... z jazzowym rytmem, scenografią i stylistyką tamtych lat - zdradza JazzGazecie Dionizy Piątkowski o koncercie inaugurującym tegoroczną edycję Ery Jazzu.
wtorek, 02 lutego 2010
Porzućcie wszelkie kryteria i posłuchajcie Kossakowskiego

Kossakowski

Od pewnego czasu targają mną sprzeczności. Niby nie egzystencjonalne czy estetyczne, ale takie tam, typowe dla facet a w wieku średnio-średnim, w dodatku na rozdrożu kategorycznego opowiadania się za tym „co jest jazzem a co nie”. Ogólnie w tej ostatniej kwesti wykazują tumiwisizm, jednak nauczony prywatną lekcja o nieodżałowanego Jana Webera gdzieś między Warszawa (via Gdańsk) a Hamburgiem, za jazz uznaje wszystko co swinguje.  Z ostrożności.

No i teraz do rzeczy. Mam płytę, która nie dość , że wydana została w Polsce, to ma w sobie „to coś”, co sprawia, że słucham tego z niedowierzaniem. Daleki jestem od ocen czy to jest sztuka wysokich lotów czy tez nie, bowiem każde kolejne przesłuchanie budzi we mnie inne emocje. Jakie?

Raz chcę bić brawo za odwagę. Kiedy indziej zganić za pewna nonszalancję. Inne dnia słysze w „tym” muzykę do nieistniejącego filmu (bądź spektaklu) kiedy indziej zaś zadaję sobie pytanie: po co i dla kogo?

I fajnie!!! Taki fajny jest jazz czy jak kto woli współczesna muzyka improwizowana pod szyldem jazzu. Ale czy Borys Kossakowski, sprawca zamieszania, siedzący za fortepianem i dbający o post-moderacje tej muzyki via pogłosy i inne elektroniczne peryferia uzurpuje sobie prawo do tego aby nazywać „to” jazzem? Nie. On zwyczajnie gra. I daje nam do posłuchania 12 indeksów tak różnych i zarazem podobnych, że musimy zadać sobie pytanie jaki jest nas stosunek do tej totalnej improwizacji!

U mnie jest (jak pisałem) – różnie. Nie chcę pisać o dźwiękach, bo to jest kompletnie w tym wypadku bez sensu! To już nawet nie jest moje ulubione „niedorzeczne jak tańczenie o architekturze” ale zwyczajnie niewykonalne!

Artysta zawarł w tym co nagrał swoje impresje chwili, miejsca, czasu, emocji, doznań. Zjadł fajny obiad i przelał to na dźwięki. Zjadł, kiepski, też to zrobił. Upraszczając.

Mnie zafascynował spójnością brzmienia i klimatu. Czasami odpalam kominek i włączam TO. Czasami po chwili wyłączam. Ale zawsze wiem, że „to” nie pasuje do tej chwili, bądź mnie po prostu „w qr via”. Ale nie gdy nie jestem obojętny obok tego grania. Jest też jeszcze inny aspekt tej muzyki.

Kiedy lata temu Lyle Mays nagrał swoje kawałki na suspended piano, wielu piało z zachwytu. I wówczas zadałem sobie pytanie: ilu w kręgach krytyków mamy ignorantów?

Pamiętam jak z Tribute To Miles Orchestrą jakoś tak dekady wstecz trigerowałem instrumenty perkusyjne, grając via congi basem Marcusa Millera albo fortepianem Glenna Goulda. Nikt tego nie zauważył. Kiedy jakieś 5 czy 8 lat później przyjechał na Warszawską Jesionkę słynny ale kompletnie nie znany nikomu perkusista z Japonii i strigerował kotły, polska „krytyczka” piała z zachwytu (sam sobie zapisałem nazwiska moich ulubionych kolegów po fachu). To było coś. Nowatorskie. Tyle, że u nas znane od lat.

Teraz Kossakowski wszedł do wody odkrytej lata temu, ale zrobił to z klasą. Nonkonformistycznie. I choćby z racji, że budzi emocje (jak niewiele polskich produkcji jazzowych, bądź tych wykładanych w sklepach na półki z napisem „jazz”) warto „tego” posłuchać.

A teraz pozwolę sobie na odrobinę prywaty.

Borysie. Olej to co mówią inni, i miej w d… to co piszą aby pogłaskać twoją męską, artystyczną próżność. Zwyczajnie graj swoje. Słuchaj krzyczących, słuchaj milczących. Masz swój „time & sound”. Tomek Stańko kiedyś uznał to za wyznacznik celowości grania. Więc graj. Czas przyjdzie. Zawsze przychodzi, Niestety, czasami wówczas, kiedy płótna wiszą w galeriach a artysty nie ma po za kadrem pamiątkowej fotografii. Jestem Twoim kibicem. A wszystkim polecam kilka chwil z tą muzyką. Ot, aby skonstatować, że można. I się zasłuchać. Albo znienawidzić. Tak jak ja ( w każdym wariancie). Reasumując - znakomita płyta (choc nie bez wad). I za te wady, nie wyczyszczone ja najbardziej kocham.

Piotr Iwicki

Borys Kossakowski "Piani Solo Dub" Nasiono Records  7/2009

22:52, jazz-gazeta
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 01 lutego 2010
Jazzowe gramofoniki czyli swingujące Grammy Awards

Wczoraj a w zasadzie już (u nas) dzisiaj rozdano nagrody Grammy. Uczyniono to po raz 52-gi. W kategoriach jazzowych wygrali:

Best Jazz Vocal Album
Kurt Elling „Dedicated To You: Kurt Elling Sings The Music Of Coltrane And Hartman” (Concord Jazz)

Best Contemporary Jazz Album
Joe Zawinul & The Zawinul Syndicate „75” (Heads Up International)

Best Improvised Jazz Solo
Terence Blanchard, solo Dancin’ 4 Chicken na płycie: Jeffa „Tain” Wattsa „Dark Key Music”

Best Large Jazz Ensemble Album
New Orleans Jazz Orchestra „Book One” (World Village)

Best Jazz Instrumental Album, Individual Or Group
Chick Corea & John McLaughlin Five Peace Band „Five Peace Band – Live”
(Concord Records)

Best Latin Jazz Album
Bebo Valdes And Chucho Valdes „Juntos Para Siempre” (Sony Music/Calle 54)

Lifeftime Achievement Award

- Clark Terry (obok: Leonarda Cohena, Davida Honeyboy Edwards, Loretty Lynn, André Previna i  - pośmiertnie -  Michaela Jacksona i Bobby Darina.

W kategoriach okołojazzowych świętowali:

Best Traditional Pop Vocal Album
Michael Bublé „Michael Bublé Meets Madison Square Garden”

Best Contemporary World Music Album

Béla Fleck „Throw Down Your Heart: Tales from the Acoustic Planet, Vol. 3 - Africa Sessions”

Best Instrumental Arrangement Accompanying Vocalist(s)

Claus Ogerman – aranż na albumiee Diany Krall „Quiet Nights”

Best Album Notes
Dan Morgenstern – nota na płycie  Louisa Armstronga „The Complete Louis Armstrong Decca Sessions (1935-1946)”

19:30, jazz-gazeta
Link Dodaj komentarz »
Jazz Top w Jazz Forum
(kliknij na okładkę - koniecznie)
Ukazała się pierwszy w tym roku numer magazynu Jazz Forum. Jak zwyle pojawiła się w nim ankieta Jazz Top czytelników. Tutaj wyniki. JazzGazeta składa gratulacje mistrzom!

JAZZ TOP 2009 - Jazz Forum


Tomasz Stańko
fot. John Guillemin

Najnowszy, styczniowo-lutowy numer JF 1-2/2010 przynosi wyniki dorocznej ankiety czytelników JAZZ FORUM.

Artysta Roku 2009 Tomasz Stańko został potrójnym laureatem. Król polskiego jazzu odzyskał berło i wrócił na tron w swojej koronnej dyscyplinie jako trębacz nr 1, doceniony został również jako najlepszy kompozytor. Swój czas dzielił pomiędzy Warszawą a Nowym Jorkiem, i jeździł po świecie ze swoim nordyckim kwintetem. Jego najnowszy album „Dark Eyes” (wydany przez wytwórnię ECM, która w minionym roku obchodziła swoje 40-lecie) uplasował się w
naszej ankiecie na drugim miejscu.

Tytuł Albumu Roku wywalczył Paweł Kaczmarczyk Audiofeeling Band płytą „Complexity In Simplicity”. Kaczmarczyk jest pierwszym polskim muzykiem, który nagrał  płytę autorską dla wytwórni ACT (obchodzącej w nadchodzącym roku swoje 20-lecie). A jeszcze większą sensację sprawił zwycięstwem jako najlepszy pianista – przerywając kilkunastoletnie panowanie Leszka Możdżera w tej specjalności. Zwolnił jednocześnie okupowane przez siebie miejsce w kategorii Nowej Nadziei, który to laur inny młody pianista, jego rówieśnik, Mateusz Kołakowski. Nowa Nadzieja to najliczniej obsadzona kategoria – młodych talentów mamy teraz od groma.

W tegorocznym zestawieniu jest czterech podwójnych laureatów. Najlepszy od lat gitarzysta Jarek Śmietana jest teraz liderem najlepszego zespołu elektrycznego. Czołowy saksofonista altowy Henryk Miśkiewicz cieszy się opinią najlepszego klarnecisty (na którym to instrumencie gra okazjonalnie), Jan Ptaszyn Wróblewski łączy reputację najwybitniejszego aranżera i pierwszego barytonisty (choć nie wiadomo, czy w minionym roku wziął tę „grubą rurę” do ręki).

Wszechobecny Janusz Szrom wysunął się na pierwsze miejsce jako najlepszy wokalista. Zbigniew Wegehaupt powrócił na top w kategorii kontrabasu. Pozostali laureaci utrzymali wcześniej wywalczone pozycje w swoich specjalnościach.

W minionym roku liczba festiwali w Polsce przekroczyła setkę. Za najlepszy w tej setce uznany został Lotos Jazz Festival – Bielska Zadymka Jazzowa, przerywając niezagrożoną od czasów niepamiętnych dominację Jazz Jamboree, które weszło w swoje drugie półwiecze. Inny wiekowy festiwal, wrocławski Jazz nad Odrą przeżywa drugą młodość – w naszej ankiecie na miejscu drugim, przed warszawską „Dżemborką”.

Wielkich i wspaniałych koncertów było w minionym roku bez liku. Za koncert najlepszy uznany został „Tribute to Miles Davis”, na którym pod dachem warszawskiego Torwaru wystąpiło ze swoimi zespołami trzech alumnów Milesa – Wayne Shorter, Marcus Miller i Jimmy Cobb.

Oto laureaci (zdobywcy pierwszych miejsc ankiety JAZZ TOP 2009:


MUZYK ROKU –  Tomasz Stańko

TRĄBKA – Tomasz Stańko

KOMPOZYTOR – Tomasz Stańko

ARANŻER  –  Jan Ptaszyn Wróblewski

NOWA NADZIEJA – Mateusz Kołakowski

ZESPÓŁ ELEKTRYCZNY – Jarek Śmietana Group

ZESPÓŁ AKUSTYCZNY – Marcin Wasilewski Trio

ZESPÓŁ TRADYCYJNY –  Jazz Band Ball Orchestra

ALBUM ROKU – Paweł Kaczmarczyk „Complexity In Simplicity” (ACT)

PUZON –  Grzegorz Nagórski

FLET – Krzysztof Popek  

KLARNET – Henryk Miśkiewicz

SAKSOFON SOPRANOWY – Adam Pierończyk

SAKSOFON ALTOWY – Henryk Miśkiewicz   

SAKSOFON TENOROWY – Janusz Muniak   

SAKSOFON BARYTONOWY – Jan Ptaszyn Wróblewski

FORTEPIAN – Paweł Kaczmarczyk  

ORGANY –  Wojciech Karolak  

SYNTEZATOR –  Janusz Skowron

GITARA – Jarek Śmietana

GITARA BASOWA – Krzysztof Ścierański

KONTRABAS – Zbigniew Wegehaupt

PERKUSJA – Cezary Konrad

INSTRUMENTY PEERKUSYJNE –  Jose Torres

WIBRAFON – Bernard Maseli

SKRZYPCE – Michał Urbaniak

INSTRUMENTY RÓŻNE – Cezary Paciorek (acc) 

WOKALISTA – Janusz Szrom

WOKALISTKA – Aga Zaryan

NAJLEPSZY FESTIWAL – Lotos Jazz Festival – Bielska Zadymka Jazzowa

KONCERT ROKU –  Tribute to Miles Davis (Torwar, Warszawa)

KLUB ROKU – Tygmont (Warszawa)    

Gratulujemy wszystkim zwycięzcom! Redakcja JAZZ FORUM

 

A autor JazzGazety z nieukrywaną dumą informuje, że znalazł się w gronie tych na których głosowano w kategorii "instrumenty perkusyjne".

19:26, jazz-gazeta
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 124