PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
Blog > Komentarze do wpisu
Jazz jak dynamit

Chick Corea & Gary Burto fot. Piotr Iwicki

Wczoraj koncertem Gary Burtona i Chicka Corei, duetu który przed 36. laty ustanowił kanon jazzu, rozpoczęła się VII Jesień Jazzowa w Bielsku-Białej. Tradycyjnie otworzył ją Tomek Stańko, szef artystyczny tego znakomitego festiwalu.

Tomasz Stanko fot. Piotr Iwicki

Słynny jazzowy tandem wykonał swoje największe hity zarówno ze starych płyt, tych które 35 lat temu otworzyły nowy rozdział w historii jazzu, jak i standardy Billa Evansa i Theloniousa Monka. Nie zabrakło podszytych iberyjskimi klimatami Alegrii, Senor Mouse i No Mystery. w niemal każdym temacie każdy z artystów miał swoje przysłowiowe "pięć minut" na improwizację. Niektóre tematy zabrzmiały lepiej niż w wersjach, które znamy z płyt (np. Bud Powell i Duende). Prawdziwy podziw wzbudzał Gary Burton, którego wirtuozeria i niespotykana czystość gry na wibrafonie (tzw. outy, czyli nietrafienie we właściwe płytki instrumentu są rzadsze u Burtona niż usterki w Toyocie Starlet z roczników 1980) musiały budzić podziw.

Gary Burton by Piotr Iwicki

Podobny efekt odnosiły popisy Corei, którego perkusyjne traktowanie fortepianu jest znakiem rozpoznawczym, kanonem jazzu.

Finał blisko dwuipółgodzinnego grania był niespodziewany.

Najpierw Corea dyskretnie zwędził dwie pałki Burtonowi i rozpoczął radosne harce na wibrafonie (bywalcy koncertów Corei wiedzą, że potrafi on stylowo grać nie tylko na wibrafonie ale i na marimbie, jak choćby dziesięć lat temu w Operze Leśnej w Sopocie w czasie Gdynia Summer Jazz Days, gdzie do formacji Orygin dołączył równiez Burton).

Chick Corea fot. Piotr Iwicki

Po chwili dołączył do niego Gary, po czym po serii zabawnych dialogów wspólnie wzorem meksykańskich marimbafonistów grających po dwóch na jednym instrumecie (marimbie) zagrali wspólnie na cztery ręce... Armando's Rumbę.

Gary Burton & Chick Corea Vibe Duel fot. Piotr Iwicki

Finał utworu (był to ostatni bis) duet zagrał już "po Bożemu" - z Chickiem Coreą za czarnymi i białymi klawiszami.

Cóż, Bielsko-Biała ma genialny festiwal z udziałem pierwszoligowej obsady gwjazzd. Ten festiwal ma genialnego szefa, którego wspiera jego dynamiczna córka - Ania. Jak zwykle dyskretnie ukryta gdzies w tłumie.

Anna Stanko

Bielsko-Biała ma też prezydenta - wielkiego jazzfana, Pana Jacka Krywulta.

Tomasz Stańko & Jacek Krywult fot. Piotr Iwicki

Tomasz Stańko & Jacek Krywult - piorunująca mieszanka jazzowej i samorządowej komeptencji.

 

Co tu ukrywać, pierwszy dzień Jesieni Jazzowej w Bielsku-Białej mógłby być ozdobą każdego festiwalu jazzowego (i nie tylko) na świecie.

I pomysleć, że to dopiero poczatek.

Tutaj rozkład jazzdy festiwalu.

Piotr Iwicki - JazzGazeta

czwartek, 19 listopada 2009, jazz-gazeta

Polecane wpisy