PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
Blog > Komentarze do wpisu
Roztańczona perkusistka czyli kto zagra w sobotę
Przed nami finał tegorocznej edycji Międzynarodowego Plenerowego Festiwalu Jazz na Starówce. W sobotę na Rynku Starego Miasta w Warszawie zagra Marilyn Mazur, mistrzyni instrumentów perkusyjnych, jedna z najbardziej charyzmatycznych kobiet jazzowej i improwizowanej sceny naszych czasów, nie stroniąca od klimatów world music

marilyn mazur 

Dunka należy do grona najbardziej charakterystycznych przedstawicielek płci pięknej na światowej mapie jazzu. Już sam fakt, że jest gwiazdą tego gatunku, nie będąc wokalistką, budzi sensację. Ale najbardziej sensacyjne (dla niewtajemniczonych) jest to, że ta jazzwoman gra na perkusji, a ściślej na wielkiej instalacji rozmaitych instrumentów perkusyjnych: od szamańskich bębnów przez gongi i congi po bell-chimesy i crotale. O co chodzi? zobaczycie Państwo już w sobotę. Mówi się wręcz, że Mazur jako artystka, lansuje feminizm na swingującej scenie. Coś w tym jest, skoro kilkukrotnie zawiązała formacje składające się wyłącznie z kobiet, sam zaś gra na instrumentach wpisanych w męski nurt muzyczny. Urodzona w 1955 roku w Nowym Jorku Dunka, posiada wszechstronne muzyczne wykształcenie oraz doświadczenie zdobyte u boku takich sław jak Miles Davis, Wayne Shorter i Jan Garbarek. Jako artystka sceniczna jest postacią fascynującą. Jej gra przenika się z tańcem, a warto wiedzieć, że przez wiele lat prezentowała specjalny solowy program, który łączył w sobie elementy spektaklu, performence’u i wirtuozowskiego recitalu. Perkusistka miesza w tyglu rozmaite nurty world music, a dźwięki etniczne przenikają się z jazzową improwizacją i afrykańskimi klimatami.

- Niektórych dziwi to, że kobieta jest perkusistką. Ale pamiętacie, jak kiedyś dziwił fakt, że kobieta prowadzi samochód albo siedzi za sterami samolotu? Ale przyznam, że chyba kobieta - perkusistka ciągle jeszcze szokuje – powiedziała nam przed laty przy okazji koncertu z Janem Garbarkiem. Jedno jest pewne już teraz - to będzie najbardziej widowiskowy koncert w historii Jazzu na Starówce. To będzie też pochwała muzyki improwizowanej, bowiem Mazur jest zwolenniczką ograniczania formy na rzecz spontanicznej, radosnej improwizacji.

Nie bez znaczenia jest też to, że nagrodzona ostatnio prestiżową norweską nagrodą Telenor Culture Awards (pierwsza osoba spoza Norwegii w historii tej nagrody) skutecznie dzieli melomanów na zwolenników i przeciwników. Ci pierwsi pieją z zachwytu nad jej talentem, muzykalnością i witalnością (zobaczycie sami – mają rację), jednak są też zagorzali krytycy jej gry. Mówią wprost – w tym co robi Mazur wiele jest Garbarka i klimatów Keitha Jarretta, trudno natomiast określić, gdzie naprawdę jest styl pani Mazur. Ten dysonans pogłębiła ostatnia płyta „Elixir”, dla pierwszych – orędowników talentu Dunki przejaw geniuszu artystki, dla adwersarzy – dowód, że perkusistka aby wyrazić własne artystyczne ego, musi podpierać się wielkimi nazwiskami. Nie bez znaczenia jest fakt, że u jej boku na krążku gra sam Jan Garbarek. Ale czy jest coś piękniejszego w sztuce, niż dzieło czy twórczość budząca kontrowersje i emocje? Marilyn Mazur to prawdziwe estradowe zwierzę. Przykuwa słuch i wzrok widowni oczarowując od pierwszego dźwięku. Zaręcza, że tak będzie również w sobotę a czeka nas genialna klamra zamykająca tegoroczną edycję festiwalu. U boku liderki usłyszymy: Kristofera Jonssona (gitara), Frederika Lundina (saksofony) i Klavsa Hovmana (bas).

Piotr Iwicki

Marilyn Mazur Group, Jazz Na Starówce, sobota 30 sierpnia godz. 19, Rynek Starego Miasta, wstęp wolny.

Tutaj link do strony z newsami i muzyką.

http://www.myspace.com/marilynmazur

... a tutaj bio itp...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Marilyn_Mazur

 Do zobaczenia w sobotę!

piątek, 29 sierpnia 2008, jazz-gazeta

Polecane wpisy