PIOTR IWICKI - niezależny serwis muzyczny - jazz, fusion, blues, jazzrock, koncerty, newsy.
Blog > Komentarze do wpisu
Avishai Cohen - Radosny geniusz kontrabasu
W takich i podobnych superlatywach opisując Avishai Cohena krytycy na całym świecie. Ten wybitny jazzowy kontrabasista, kompozytor i bandleader, muzyk namaszczony przez samego Chicka Coreę, zagra w sobotę na Rynku Starego Miasta w Warszawie

 avishai cohen

Występ dzielącego czas między Nowy Jork a Izrael jazzmana jest bez wątpienia ozdobą tegorocznej edycji Międzynarodowego Plenerowego Festiwalu „Jazz na Starówce”. Choć Cohen (rocznik 1970), na jazzowej mapie pojawił się już wiele lat temu, to jego gwiazda rozbłysła właściwym blaskiem dopiero gdy stał się członkiem akustycznych formacji Corei (trio i Orygin,). Wirtuoz kontrabasu  to bezwzględnie jedna z najciekawszych postaci młodej jazzowej sceny. Wpływowe magazyny uznają go nie tylko kontrabasistą który określa rolę tego instrumentu w jazzie ale również uznają nadzieją jazzu w ogóle („Down Beat”) a fachowy „Bass Player Magazine” zaliczył go do grona stu najbardziej wpływowych speców czterech strun XX wieku.  On sam nie stroni o stylistycznych skoków w bok.- Muzykę traktuję jako jedność – powiedział nam po znakomitym koncercie przed dwoma laty w ramach tej samej imprezy. Dla jazzmana, improwizatora istotna jest melodia, harmonia, od niego tyko zależy co z nią zrobi. Stąd nie dziwcie się, gdy za przedmiot moich improwizacji biorę coś z rockowej półki czy popową piosenkę, a jazzowy standard zaczyna brzmieć jak solidna klezmerska melodia. Urodziłem się w Izraelu a pracuję w Nowym Jorku, brzmienia tych miejsc są we mnie, tak jak cała ta muzyka, która z nich wynika – dodał.

O tym, że Cohen nie rzuca słów na wiatr można przekonać się penetrując zasoby Internetu. Dla tych, którzy pamiętają jego popis w czasie Jazzu na Starówce przed trzema laty gdy interpretował w szalony sposób słynny hit zespołu Queen „Another One Bites The Dust”, ostatnie wyczyny jazzmana mogą być równie szokujące. Cohen zaczął chętniej wchodzić w rejony world music. Nagrał nawet znakomity teledysk do własnej piosenki אבישי כהן - שובי אליי („Shuvi Elai”). Może zagra ją w Warszawie?

Natomiast w jego sztuce zdumiewa coś innego. Gdy liczni jazzmani o żydowskich korzeniach chętnie mieszają gatunki, tworząc coś z pogranicza jazzu i muzyki klezmerskiej, a guru tego nurtu John Zorn uczynił tę mieszaninę znakiem rozpoznawczym, bohater sobotniego koncertu hołduje całkiem innej filozofii:- Stronię od łączenia jazzu z tradycyjną muzyką żydowską, przez szacunek dla obu gatunków – powiedział niżej podpisanemu. Szanuję dokonania moich kolegów, którzy mieszają te frazy, ale ja nie chcę. Gdy gram tradycyjną muzykę żydowską, to oddaję jej się bez reszty. Gdy gram jazz – to tylko jazz, czasami wchodząc w pastisz klezmerski. Kiedy indziej sięgam do folkloru mojej ojczyzny, ale  tylko w projektach o określonej stylistycznie formule world music i klimatach etnicznych – zdradził.

W Warszawie towarzyszyć mu będą Shai Maestro (fortepian) i perkusista, Mark Guiliana (w. „Down Beat” kolejny wielki talent, przyszłość jazzu). Na ten koncert warto iść nie tylko dlatego, że nieczęsto można posłuchać za darmo jazzmanów takiego formatu, ale również z racji na witalność i piękno muzyki Cohena. Warto dodać, że na najnowszym krążku „Gently Disturbed” trio brzmieniem przypomina niezwykle lubiane przez stołecznych jazzfanów klimaty nieodżałowanego Esbjörna Svennsona (zginął tragicznie przed dwoma miesiącami). Pikanterii warszawskiemu koncertowi dodaje fakt, że trio będzie dwa dni później gwiazdą słynnego festiwalu Red Sea Jazz w Eliacie, a za tydzień rozpocznie niemal tygodniowa okupację sceny w kultowym nowojorskim klubie Blue Note. Tam za bilet zapłacilibyśmy 25 dolarów. I jak tu nie kochać Warszawy!

Piotr Iwicki

Jazz na Starówce – Avishai Cohen Trio, sobota 23 sierpnia godz. 19. Wstęp wolny.
czwartek, 21 sierpnia 2008, jazz-gazeta

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: reah, 81.210.16.*
2008/08/29 22:44:06
Za taki koncert dałabym nawet 250 dolarów i więcej...